środa, 23 stycznia 2013

Kogiel-Mogiel czyli maseczka domowa na włosy;)

* Kogiel-Mogiel czyli maseczka domowa na włosy;) *


Witajcie;)

Dziś chciałabym Wam przedstawić nową wersję znanej domowej maseczki na włosy
czyli o składzie:

- 2 żółtka 
- 1 lub 2 małe łyżeczki miodu
- 1 lub 2 małe łyżeczki oleju rycynowego
- kilka kropel soku z cytryny 
- 2 kapsułki wit. A+E ( opcjonalnie )


Niestety nie miałam dziś czasu na zrobienie zdjęcia , dlatego foto pochodzi ze strony:
http://wwwpysznejedzonko.blox.pl/2011/07/Kogel-mogel-z-owocami.html
na której znajdziecie wiele ciekawych domowych przepisów na pyszne smakołyki;)


Wszystkie składniki umieszczamy w małym np. garnuszku i miksujemy;) do uzyskania
puszystej pianki;) Ta ilość składników będzie idealna na włosy długie lub średniej długości oraz dla włosów gęstych. Dzięki zmiksowaniu składników, mamy gwarancję, że całość dokładnie się wymieszała i, 
że na każdej długości włosów i każdym obszarze skóry głowy będziemy miały położone wszystkie składniki;) 
Ja nakładam tą piankową maseczkę na umyte raz włosy, mokre itrzymam ok. 20 min. bo niestety
ścieka z włosów i najlepiej trzymać głowę nad wanną lub umywalką.
Następnie całość myje 2 razy szamponem Babydream, który jest dla mnie jedynym, dokładnie wymywającym oleje i tego typu maski. 
Nakładam odżywkę do spłukiwania, tą co zawsze. Ważne aby była nie za "ciężka".

Moje włosy po tej masce są mocno odżywione, błyszczące i po wysuszeniu suszarką robią się miękkie i bardzo przyjemne w dotyku;)

Dawniej nakładałam tą maskę mieszaną łyżeczką, była ciężka, składniki słabo wymieszane, a nakładanie na włosy i skóre głowy było bardzo mozolne i męczące. Ten sposób jest o niebo lepszy;) maska jest też baardzo wydajna ;)

Niestety zachorowałam na angine;( i nie moge być włosów a tym bardziej zafundować im mega odżywienia, jakiego teraz potrzebują;(  Eh, ta zima ;)

Stosujecie taką maseczkę? Jaki do niej dodajecie, aby ją jeszcze wzbogacić? ;)

Pozdrawiam ;)

36 komentarzy:

  1. ooo już zapisuję :D maseczek domowych nigdy dość ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak myśle;) i mam nadzieję, że dowiem się niedługo o kolejnych domowych maseczkach;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko byłoby ok w masce z jajem gdyby nie jej zapach, który pozostawia na włosach :( Niestety nie jestem w stanie go znieść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach fajny nie jest;( to fakt! Ale jest tak dobroczynna, że czasem się poświęcam dla dobra włosów;)

      Usuń
  4. Już nie pamiętam kiedy ostatnim razem robiłam taką maseczkę :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehh ja też dawno robiłam taką domową maseczkę:/

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze że kupuje te kosmetyki które mi się akurat kończą i nie robię zapasów :) no może oprócz lakierów.
    Zdrowiej! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki;) paskudna angina! Ja nie cierpie, kiedy tak duża ilość kosmetyków kończy mi się na raz! Bo mojemu budżetowi to ciężko jest później unieść;) wole kupować, po 2, 3 kosmetyki w niskich cenach a stopniowo. No ale nie zawsze szczęście dopisuje. Obecnie stawiam na zasadę - minimum zakupowe;) i udało mi się spoooro zaoszczędzić;) zbieram na autko i wakacje, więc gdy mnie kuszą jakieś kosmetyki, to myśle o planach wakacyjnych i stwierdzam, że "ten" jednak nie jest mi aż tak bardzo potrzebny;) Dawniej kupowałam bez ograniczeń... eh jak tego teraz żałuje.

      Usuń
  7. Wow! Świetny przepis, wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Super przepis!

    Basiu, dziękuję za miłe słowa. Nie ma wyjścia, trzeba dawać radę, bo jest dla kogo.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. już dawno robiła domową maseczkę - ostatnio używałam tych gotowych ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ta maseczke!;)


    http://solidaryexpensivee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Robiłam kiedyś coś podobnego, ale zmywanie tego to był dla mnie koszmar! ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna chcę sobię zrobić maseczkę z żółtka na włosy ;p Moim kłaczkom brakuje protein . Poza tym dziękuję za udział w rozdaniu :* Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś łączyłam żółtka z oliwą z oliwek i efekt był zjawiskowy, więc domyślam się jakie działanie może być tutaj :))
    Szkoda tylko, że zapach jajka zawsze bardzo ciężko mi było wypłukać z włosów bo pewnie bym wróciła do tych masek :))

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy przepis, bardzo lubie naturalne przepisy

    Wygraj shinyboxa
    zapraszam do mojego urodzinowego konkursu
    http://gosika90.blogspot.com/2013/02/wygraj-shinybox.html

    OdpowiedzUsuń
  15. zapraszam na moje mini rozdanie w owiecccckowej-szafie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/01/mini-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  16. To chyba prawdziwa bomba proteinowa dla włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajnie czyta mi się Twoje posty, możliwe, że będę wpadała tutaj częściej.
    Obserwuję i liczę na rewanż
    http://linka-kattalinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę przetestować . Zapraszam do mnie ♥ Obserwujemy.? ☻

    OdpowiedzUsuń
  19. oj niestety taka maseczka zbytnio obiążyłaby mi moje włosy..

    zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O, z takim przepisem się jeszcze nie spotkałam :)
    Przy okazji chciałabym Cię serdecznie zaprosić na rozdanie zorganizowane na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nigdy nie stosowałam domowych maseczek do włosów, muszę to wreszcie zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj tak, szukanie dobrej fryzjerki to niezła sztuka :D Co do mycia włosów ja na szczęście nie mam potrzeby myć ich codziennie, myję co 2-3 dni :) A co do takiego katowania się to sprawdza się powiedzenie, że co za dużo to nie zdrowo :) wszystko z głową i umiarem :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Eh, u mnie znowu choróbsko, miesiąc temu angina, od tygodnia oskrzela;( znowu antybiotyk. Co rujnuje mi włosy;( Nie mam siły już do tych wirusów, które córka od września z przedszkola przynosi;( i które ciągle od niej łapie;(

      Poza tym drożdże na głowe wale;) hehe - moja ulubiona od mc pielęgnacja;) Testuje też Nivejke z olejem z babassu;)
      I nową wcierkę z bloga blond&hair - woda z cytryną;)
      Wcinam słonecznik i licze na ozdrowienie;) o ćwiczeniach nie ma mowy;( brak sił, i zła tolerancja antybiotyku.
      A tu wiosna do okna puka;) musze sie w końcu ogarnąć bo ani sie obejrze i będzie trzeba w krótkie spodenki wskoczyć.
      A tej zimy troche mi przybyło tu i ówdzie... buuu ;) Pozdrawiam;)

      Usuń
  24. Rozdanie kosmetyczne u mnie! Zapraszam :)
    http://youbeautiful-kosmetycznefantazje.blogspot.com/2013/02/rozdanie-kosmetyczne-nr-3.html

    OdpowiedzUsuń
  25. zapraszam do mnie na rozdanie: http://koralikowy-kacik.blogspot.com/2013/03/43-niech-sie-stanie-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Ooo naturalna maseczka, super.:D
    I też zapisuję.:P

    OdpowiedzUsuń
  27. Same cudo...takie specyfiki są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  28. gdyby nie olej to taka mieszanka wylądowałaby pewnie w brzuchu a nie na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń