poniedziałek, 11 czerwca 2012

Włosy, Twarz - GLINKA GHASSOUL i BELOUN

Włosy, Twarz - GLINKA GHASSOUL i BELOUN

Witajcie!


Od jakiegoś czasu używam glinek i bardzo przypadły mi do gustu;)

Do tej pory miałam tylko te dwie, ale następnym razem zakupię kolejne.



GLINKA GHASSOUL z dodatkiem ziół i wyciągu z kwiatów.

Dokładny opis producenta:



Urzekła mnie swoim orientalnym- kwiatowym zapachem! Dla mnie jest cudowny, kobiecy, świetnie rozbudza moje zmysły, zmęczone po ciężkim dniu. 
Glinka świetnie sprawdza się na moich włosach jako maseczka:
- myję włosy szamponem
- wcześniej zalewam glinkę wodą, nie wielką ilość gdyż glinka w brew pozorom jest bardzo wydajna! Jeśli ktoś woli gęstą papkę wtedy dajemy więcej glinki i mniej wody do rozpuszczenia.
Ja używam wody mineralnej, chłodnej, czekam ok 5-10 min i glinka się rozpuszcza.
Jeśli zależy nam na czasie,  możemy mokrą glinkę rozgniatać palcami.
- rozcieńczoną, wodnistą glinkę nakładam strzykawką na skalp, raz na tydzień lub dwa nakładam palcami gęstszą glinkę na skórę głowy, gdyż bardzo delikatnie ją pilinguję.
- Glinki praktycznie nie da się nałożyć na włosy, więc moczę włosy bardzo rozcieńczoną glinką,
trzymam 20 min na głowie, podgrzewam suszarką.
- Jak zmywam? Glinka brudzi, ale od razu się spłukuję i rozpuszcza w ciepłej wodzie, więc problemu z zabrudzeniami nie ma;) 
Aby jednak dokładnie wymyć ją ze skóry głowy i nie mieć czerwonych plam, moczę czubek głowy w misce z ciepłą wodą i palcami masuje skalp.
Dzięki temu glinka rozpuszcza się i spływa do miski, w której kąpię resztę włosów, 
których nie udało mi się wcześniej dokładnie pokryć glinką. 
Jeśli planujecie kąpiel ciała, to polecam taką miskę z rozpuszczoną glinką odstawić na bok, nie wylewać! A potem wlać do wanny z wodą;) i jednym niewielkim kosztem mamy pielęgnację włosów i ciała!!!;)
- na sam koniec nakładam odżywkę Isanę z babassu i całość spłukuję ciepłą wodą.
Gdy nic nie nakładałam, to moje włosy owszem 2 dni wyglądały jak świeżo po umyciu, ale ciężko było je rozczesać i bardzo zyskały optycznie na objętości, ale się puszyły. Spinałam je wtedy w kucyka + opaska. Dodam, że normalnie muszę włosy myć codziennie jeśli gdzieś wychodzę;(



- odrobinę rozcieńczonej glinki możemy również dodawać do szamponu;)
- glinka świetnie sprawdza się również jako maseczka na twarz;)

Cena glinki jest bardzo przyzwoita, za 10g / 1,80zł a za 100g / 12 zł.
Na zdjęciu glinka jest w 100g opakowaniu, z którego odsypałam siostrze 10g, 
sama użyłam jej na włosy i jako maseczka na twarz. Mimo to ubytku prawie nie znać;)

Dodam jeszcze, że gdy kupiłam ją pierwszy raz w op. 10g
starczyło mi ono na twarz, maseczkę na włosy i kąpiel ciała, gdyż nie wylałam jej z miski;)
Także jest na prawdę wydajna!


Natomiast glinka Beloun, kosztuje ok. 3,60zł za 2 rurki.
Taka jedna rurka to dla mnie za dużo na raz, ale jest tak twarda, że żadnym nożem nie udało mi się jej przekroić;( więc zawsze rozpuszczam całą.

Zapach zwyczajny, błotny, nic specjalnego. Glinka po rozpuszczeniu wygląda jak glinka z ogródka z drobinkami piasku. Dzięki nim świetnie sprawdza się jako łagodny pilling skóry głowy;)
Świetnie "czyści" włosy, jednak gdy nie użyłam po niej odżywki to nie mogłam się rozczesać i musiałam użyć shaumy w sprayu. Włosy nie przetłuszczają się szybko po glince. Są puszyste, objętość wzrasta. Używam jej dokładnie tak jak glinki Ghassoul ale spłukuję ją normalnie i nie kąpię się w niej, oczywiście można ale mnie ten wygląd i zapach nie przekonuje;)

A oto dokładny opis producenta:




Ciekawa jestem jakie Wy macie doświadczenie z glinkami? I które lubicie najbardziej?
Bo ich rodzajów jest wiele....;) Ciężko się zdecydować, które kupić?

pozdrawiam




...........................................................................................................




BIORĘ UDZIAŁ W ROZDANIU LAGOENY;)

Do wygrania na prawdę wartościowe nagrody!



Szczegóły i zgłoszenia pod powyższym linkiem!

................................................................................................................

1 komentarz:

  1. Uwielbiam glinkę Ghassoul, to błotko na twarzy sprawia, że mam cudowną skórę :).

    OdpowiedzUsuń